Akademia Twórczej Aktywności

CHCEMY WIĘCEJ!!! Świetna chwila relaksu, wytchnienia i oderwania się od rzeczywistości. Warsztaty bardzo motywujące i dające dużo do myślenia na temat m.in. własnej samooceny i tego, jak widzą nas inni. Fajnie, że można spędzić czas z osobami z innych zespołów i lepiej je poznać. Takie warsztaty mogą mieć wpływ na integrację pomiędzy ludźmi a tym samym na jakość pracy. Ludzie zadowoleni z atmosfery w pracy są zdecydowanie bardziej wydajni „

Po otrzymaniu takiego maila wiedziałam, że przygoda z Akademią Twórczej Aktywności będzie mieć kontynuację, wszak nie bez powodu została powołana do życia taka twórcza Akademia na warsztatach, które prowadziłam w firmie ATA Finance (jedno z kreatywnych ćwiczeń na ciekawe rozwinięcie tego skrótu, adekwatnie do sytuacji aktywnego szkolenia). Tak też się stało i po jakimś czasie zawitałam tam z kolejnymi warsztatami. Tym razem na wiele różnych sposobów oswajaliśmy stres. Temat z życia codziennego, znany każdemu z nas, ale przez każdego czasami inaczej postrzegany i interpretowany. Dlatego dobrze popracować nad nim w grupie, a nawet w kilku zespołach, żeby skorzystać z dobrodziejstw synergii.

Był czas na burzę mózgów, mapy myśli i pracę w podgrupach. Ujawniły się również talenty rysunkowe i improwizacyjne. Wszystko razem złożyło się na wiele ciekawych spostrzeżeń i wniosków. Synergia zorganizowanej pracy zespołowej znowu świetnie zadziałała, pomagając w ułożeniu wspólnej listy dotyczącej profilaktyki stresu. Wszystkie osoby wzięły dla siebie konkretne pomysły i plany na oswajanie stresu w codzienności, zaś praktyczne ćwiczenia efektywnego oddychania oraz koktajle śmiechowe wyposażyły uczestniczki i uczestników w zasoby endorfin i potrzebnych umiejętności. Udało się również zobaczyć pozytywne oblicza stresu i zaprojektować zmianę w postrzeganiu stresu na co dzień.

Zdjęcia pomogą zatrzymać w pamięci te radosne i twórcze chwile, jak również przypominajki, które też tutaj umieszczam:

  • mam prawo być sobą
  • mam wiele mocnych stron
  • nie muszę być doskonała/y
  • mam prawo czegoś nie wiedzieć
  • mam prawo do radości
  • mam prawo do popełniania błędów
  • chcę dbać o siebie
  • chcę się sobą opiekować
  • jestem w stanie osiągnąć to, czego pragnę
  • mam prawo dbać o swoje interesy
  • jestem wart/a szacunku innych ludzi
  • jestem w porządku nawet wówczas, gdy innym ludziom się nie podobam
  • mam prawo przypisywać sobie zasługi za to, co zrobiłam/em

Barbara Popławska

coach, trenerka, autorka

Małe i duże „Bajek dorosłych” podróże

„Bajki dorosłych” docierają w różne rejony Polski, a nawet świata. Czasem wędrują z nami, ale jeszcze częściej z naszymi Czytelnikami i Czytelniczkami. Miło zobaczyć miejsca, do których docierają, miło zobaczyć bardziej lub mniej znanych w „Bajkach…” zaczytanych 🙂

Dzielimy się z Wami kolejną porcją zdjęć z „Bajkami dorosłych” w roli głównej lub w tle. Morze Bałtyckie, Ocean Atlantycki, Gdańsk, Wilno, Lizbona, Wrocław, Almada, Sopot, Wyspy Zielonego Przylądka, Cascais, Krynica Morska, Gdynia… A może jeszcze gdzieś były, a my o tym nie wiemy? Jeśli macie jakieś zdjęcia z naszą książką w podróży, przyślijcie je nam na adres kontakt@bajkidoroslych.pl.

Barbara Popławska

Coach

Jacek Gientka,

Psychoterapeuta

Limerykowy bilans roku

Raz pewien terapeuta z Warszawy 
Limeryk napisać chciał dla zabawy.
Lecz choć ględził o sempiternie Maryni,
To co żart jakiś poczynił,
Wciąż zahaczał o fundamentalne sprawy.

Pewna coach w poradni
Miała język bardzo dosadni.
Co powiedziała,
To zagwizdała,
Żeby zmieściło się w składni.

Bajki dorosłych” kończą rok podwójnie, bo rok temu odbyła się prapremiera zarówno książki, jak i warsztatów, którym nasza książka towarzyszy. W tym czasie odwiedziliśmy wiele ciekawych miejsc na zaproszenie ciekawych osób. Ćwiczyliśmy z uczestniczkami i uczestnikami warsztatów ich mocne strony, inteligencję emocjonalną, storytelling, myślenie kreatywne i śmiechoterapię. Limeryki, które napisaliśmy w każdym z tych miejsc, to świetna gimnastyka mózgu, gdyż w bardzo krótkiej formie miniatury groteskowo-lirycznej o skodyfikowanej budowie: 5 wersów, rymy AABBA, trzeba umiejętnie zmieścić humorystyczną treść. Czasami ich osnową były wydarzenia z naszej warsztatowej podróży, a czasem wręcz przeciwnie, ku uciesze osób, którym czytaliśmy te limeryki 🙂 
Oto limerykowy bilans roku z pamiątkowymi zdjęciami.

Na prapremierę „Bajek dorosłych” w Poradni„W stronę zmiany”
Przybraliśmy plakatami i bajecznymi ilustracjami wszystkie ściany.
Uśmiechy z minami się wymieszały,
Opowieści ciekawe powstawały,
Świat stał się na tę chwilę radośnie zabajkowany.

Na oficjalnej premierze w BookBook w Warszawie
Było wesoło, twórczo i składnie.
Goście swoją bajkę stworzyli,
Wszyscy się bardzo ucieszyli,
Nawet trzaskający mróz nie przeszkodził w zabawie.

Poważne księgowe z ATA
Przeliczyły razem pół świata.
Kiedy chciały zbilansować cały,
Z „Bajkami dorosłych” się uśmiały
I wyszła dobrego humoru lokata.

Raz ślusarz w kawiarni 4Pokoje
Uraczyć chciał się pysznym napojem.
Zamówił cappuccino bez pianki,
W zamian naprawić miał wszystkie zamki,
A w każdym pokoju było drzwi dwoje.

Pewien ratownik medyczny na SWPS-ie
Swój strój roboczy na klamce powiesił.
Lecz gdy się odwrócił,
Ktoś mu go wyrzucił,
Więc musi pracować w pornobiznesie.

Raz kierowca zajechał do Terapeutycznej
Na temat zmiany opon prosić o wytyczne.
Recepcjonistka znad kubka herbaty
Rzekła: „Owszem, mamy warsztaty,
Lecz nie samochodowe, a psychologiczne”.

Pewna wesoła chórzystka w centrum Warszawy
Na Wilczej załatwić chciała zaległe sprawy.
Torebkę odpięła,
Kalendarz wyjęła
I wszystkie imieniny wyśpiewała. Dla wprawy.

Raz z plakatu na Wilczej dostrzegł Adam Driver,
Że odwiedził go niespodziewanie Darth Vader.
Lord mokre miał oczy,
Z tiszertu zeskoczył
I ciężko wysapał: „I’m your grandfather”.

Kreatywny storytelling na Wilczej 33 w Warszawie
Posłużył większej sprawie.
Kilka razy się spotkali,
Różne pomysły spisywali…
Może wkrótce popłyną łódką po Motławie?

Raz pewien lajkonik w Gdańsku
Pasjami oddawał się pijaństwu.
Na Zaspie wsiadł w taxi,
Lecz wcześniej się tak spił…
Dlatego nie z Gdańskiem kojarzy się Państwu.

Pewien fryzjer w Elblągu
Założył hodowlę wielbłądów.
A że było ich sześć,
Gdy nie miały co jeść,
Dorabiał sprzątaniem pociągów.

Pewien pocztmistrz w Tczewie
Malował obrazy na drzewie.
Kiedy liście pospadały,
Kolory mu się pomieszały.
Gdzie teraz maluje? Nikt nie wie.

Pewna dziewczyna z Rudy Śląskiej
Z TuLisMaNore lubiła zakąski.
A pewien chłopak na mopliku,
chciał dziewczyn zdobyć bez liku…
Kończymy, bo temat się robi zbyt grząski.

Pewien barman z Cieszyńskiego Zamku
Bardzo fachowo nalewał piwo z pianką.
I może niektórych tym bardzo zaskoczy,
że piwa się nie leje, a toczy.
Lecz co za różnica nad pustą już szklanką?

Dwoje bajkoopowiadaczy w Jastrzębiu Zdroju
Układało limeryk nad szklanką gazowanego napoju.
Myśleli nad rymem do „Jastrzębie Zdrój”,
Uparcie do głów przychodził im tylko… „znój”.
Cieszymy się, że wprowadziliśmy Was w stan wesołości, a może lekkiego niepokoju.

Raz pewien narciarz z Lublińca
Sempiternę całą miał w sińcach.
Wynajął Szerloka,
A ten mu w podskokach
Uciekać kazał do Tyńca.

Pewien bocian z okolic Wałcza
Zamiast klekotać uparcie miauczał.
Gdy w marcu do niego koty
Zbiegły się aż z Pluskoty,
Przeszło mu miauczenie i odtąd warczał.

Pewien ornitolog z Człuchowa
Egzotycznego węża w kieszeni chował.
Gdy byli w Warszawie,
Zgubili się w trawie…
Stąd cała afera prasowa.

Raz pewien fryzjer z Tucholi
Dentystę z Człuchowa ogolił.
Niechcący obciął mu ucho…
Nie uszło mu to na sucho!
W fotelu dziś krzyczy: „Oj, boli!”

Pewien kucharz z Białogardu
Jaj gotować nie umiał na twardo.
Co włączył kuchenkę,
To parzył się w rękę.
Dlatego po łokieć miał czarną.

Emerytowany listonosz w Złocieńcu
Planował założyć plantację kaczeńców.
Opłynął wszystkie jeziora,
Niejednego znalazł kaczora,
Lecz z ptaków nie zrobi się wieńców.

Barbara Popławska

Coach

Jacek Gientka,

Psychoterapeuta

Z „Bajkami dorosłych” w Tczewie, Gdańsku i Elblągu

Książka to dla autorów nie tylko zapach farby drukarskiej, miejsce na półce w księgarni (albo w bibliotece), ale przede wszystkim spotkania z Czytelniczkami i Czytelnikami. Dzielimy się zatem kolejną porcją fotografii i wspomnień z najnowszej trasy autorskiej. W połowie listopada 2018 r., dzięki sieci księgarni BookBook, Stowarzyszeniu FACT, Radiu Tczew i Telewizji Tetka odwiedziliśmy z naszymi warsztatami Tczew, Gdańsk i Elbląg.

Z każdego miasta przywozimy jeden magnes. Bywa, że zamiast niego historię o tym, dlaczego nie mamy magnesu :)

Czasem symbole pojawiają się w nieoczekiwany sposób. W trakcie tej trasy zwracaliśmy szczególną uwagę na mosty. Metafora łączenie odmiennych temperamentów, narodów, emocji – może banalna, wracała do nas ostatnio wielokrotnie .

Stachura napisał "Nie brookliński most". Nas na drugą stronę rzeki przeprowadził most ostródzki.

Pobudka o 5.00 rano, o 12.00 Radio Tczew, chwilę później Telewizja TeTka Tczew, szybki obiad i pierwsze spotkanie w BookBook w Tczewie. Ale tempo! A potem jeszcze podróż do Gdańska, gdzie zakończyliśmy dzień na Strzyży kolacją i długą rozmową w sympatycznym towarzystwie.

Takie piękne murale powitały nas w Tczewie

Po angielsku takie zdjęcie określa się "making of" albo "behind the scenes". Po polsku próba aparatu :)

A tu zdjęcie właściwe :)

Lubimy to zdjęcie - w Radiu Tczew

Telewizja Tetka Tczew. Kadr jak na teatralnej scenie

20 listopada byliśmy w Gdańsku. To dla nas symboliczne miasto z wielu bajkowych i poradnianych powodów (kto był na naszym gdańskim spotkaniu, ten je zna). Tu powstało wiele pomysłów i jest szansa, że sfinalizujemy następne inicjatywy. Śledźcie naszego bloga i fanpejdż na FB.

Plakat z Gdańska

Po spotkaniu w Gdańsku. Na pierwszym planie Alice :)

Ten Tramwaj jechał z nami przez całą Polskę - aż z Cieszyna

Zasłużony odpoczynek...

... w przyjemnym miejscu

W Elblągu dziarsko pomaszerowaliśmy na prawdopodobnie najnowsze Stare Miasto w Polsce. Było zimno i szukaliśmy miejsca, gdzie można się ogrzać i zjeść coś treściwego. Potem ciepłe przyjęcie w elbląskim BookBooku, po którym naładowani optymizmem wróciliśmy do Warszawy.

W Elblągu

Wegański bar uraczył nas górą smacznego jedzenia i zaleceniem zgodnym z ideą Akademii Śmiechu

Prawdopodobnie najbardziej roześmiana sesja tej trasy :)

Jacek Gientka

Psycholog, psychoterapeuta

Podróże „Bajek dorosłych”

„Bajki dorosłych” już od roku bawią Czytelników, jednocześnie dając im okazję do refleksji. W listopadzie 2017 r. z maszyn drukarskich zeszły pierwsze egzemplarze naszej książki.

To nie była ta maszyna, ale będąc w drukarni zachwyciliśmy się jej pięknem

Dużo dobrego przez ten czas się działo… Więc siądźcie przy kominku, zróbcie sobie gorącą herbatę z sokiem malinowym, bo chcielibyśmy pokazać, w ilu miejscach spotykaliśmy się z naszymi Czytelnikami.

W czerwcu, na zaproszenie sieci księgarni BookBook, gościliśmy w Złocieńcu. Przepiękne lasy, jeziora, gościnni ludzie – odwiedźcie koniecznie!

Niektórych złocienieckich jezior nie było w GPS

Byliśmy z „Bajkami…” na zaproszenie BookBook w wielu miejscach – poza wspomnianym Złocieńcem w Człuchowie, Tucholi, Białogardzie, Wałczu, Cieszynie, Lublińcu, Jastrzębiu-Zdroju, Rudzie Śląskiej, a wszędzie spotykaliśmy ciekawych, lubiących czytać, kolorować i głośno śmiać się, ludzi.

  Księgarnia Piastowska w Cieszynie

Złocieniec i "Królewna Śnieżka wygląda tak". Jacek Gientka pokazuje ilustracje Elżbiety Rowińskiej-Garbień

Ze słonecznikami w Białogardzie

Do Tucholi prawie się spóźniliśmy

  Spotkanie w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Człuchowie

Mnóstwo uśmiechu w Lublińcu

Naszą tradycją jest, że w każdym miejscu tworzyliśmy lokalny limeryk. Pisaliśmy, jak to artyści, których natchnienie czasem dopadnie znienacka, na czym popadnie: na kawałku papieru pakowego, zapisanej do połowy kartce z odzysku i oczywiście (to przecież klasyka gatunku) na serwetce.

Limeryk z Jastrzębia-Zdroju

Nie sposób powiedzieć o wszystkich wartych odwiedzenia miejscach, które zobaczyliśmy, o wartych spróbowania lokalnych potrawach, których spróbowaliśmy w naszej podróży… Ale o kilku wspomnimy.

Na Wzgórzu Zamkowym w Cieszynie można spróbować przejażdżki takim ekologicznym rowerem :)

Można też przysiąść sobie w bajkowym fotelu

Połczyn- Zdrój. Czasem warto nadłożyć drogi, żeby trafić w takie kolorowe miejsce

Można też pojechać w zupełnie inną stronę, żeby zobaczyć zachód słońca w Kołobrzegu

Ciastka i kawa to podstawa :) W Złocieńcu

W Czeskim Cieszynie kawy nie piliśmy. Kelnerka opowiedziała nam, kto to jest baraba...

... kontynuowaliśmy wieczór poznając historię tramwajów, które kiedyś jeździły po Cieszynie, a dojechały aż do Łodzi

"Bajki..." w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Jastrzębiu-Zdroju

Być w Cieszynie i nie zjeść słynnej kanapki ze śledziem?

W Złocieńcu mieszkaliśmy przy stadionie położonym w środku lasu

Taki widok z okna Dworku Cieszyńskim. Niezapomniany...

„Bajki dorosłych” dobrze czują się w podróży, a ich autorzy lubią kontakt z Czytelnikami. Do zobaczenia!

A jeśli chcielibyście nas zaprosić do siebie na spotkanie autorskie lub warsztaty prowadzone w oparciu o „Bajki dorosłych”, dajcie znać. Szczegóły i informacje kontaktowe znajdziecie pod tym linkiem.

Jacek Gientka

Psycholog, psychoterapeuta

Co nam przysłały poważne księgowe?

Dzień Kobiet w tym roku świętowaliśmy z grupą Kobiet w korporacji księgowych ATA Finance. Zostaliśmy tam zaproszeni do poprowadzenia autorskich warsztatów. Dlaczego teraz o tym wspominamy, skoro to było 8 marca, czyli ponad siedem miesięcy temu? Ano właśnie niedawno otrzymaliśmy podziękowanie od tej firmy. Tym większą ma ono dla nas wartość, że minęło tyle czasu, a owoce tych dwugodzinnych warsztatów uczestniczki zbierają ciągle jeszcze. Ten list bardzo nas ucieszył, bo po raz kolejny zobaczyliśmy sens tego, co robimy – z pasją, radością i dużym zaangażowaniem. Zamieszczamy tu cały list. Warto go przeczytać w całości, bo to jedna strona, a wiele treści. No i nie musicie zazdrościć księgowym takich warsztatów, możecie nas zaprosić do swojej firmy ☺

Barbara Popławska

Coach

Bajka o zamrożonej królewnie

W dalekiej lodowej krainie

żyła zamrożona królewna

która lubiła wszystkie odcienie

czerni i smutku

Miała zamrożoną radość i śmiech

bo przecież takiej królewnie

nie wypada śmiać się i cieszyć

zamrożony płacz

bo taka królewna

nie powinna okazywać słabości

zamrożone dobre słowa

bo dawno już ich nie używała

jej serce też było zamrożone

i już dawno zapomniała co to miłość

Czy w ogóle kiedyś kochała?

Tak… ale to było bardzo dawno temu

wtedy jeszcze jako radosna królewna

zakochała się w radosnym młodzieńcu

który poprosił ją o rękę

ale jej matka – surowa królowa

nie wyraziła zgody

gdyż wybranek nie przyjechał

na białym koniu

a co gorsza w ogóle nie był księciem

więc wypędziła młodzieńca z kraju

Od tamtej pory minęło wiele czasu

królowa matka już dawno umarła

ale zamrożona królewna

nadal lubi kolor czarny i smutek

Może globalne ocieplenie ją uratuje?

 

tekst: Barbara Popławska

rysunek: Elżbieta Rowińska-Garbień

„Bajki dorosłych”, Jacek Gientka & Barbara Popławska, WYDAWNICTWO FUNDACJA FESTINA LENTE, ISBN 978-83-7904-171-8

O dzielnym rycerzu, który nie tchórzył przed niczym

Rycerz

w niezbyt lśniącej zbroi

pokonał smoka

Każda blizna na twarzy

to pamiątka po walce z jednym smoczym łbem

A opalone brwi?

To od wybuchającego barana

który okazał się zdecydowanie przereklamowany

(nie ma to jak solidna młócka na dwa miecze)

Idzie odebrać obiecaną nagrodę:

pół królestwa

(druga połowa obiecana w testamencie)

i całą, choć niedużą, królewnę

Dumnie kroczy po miękkim dywanie

spluwa dla równowagi

raz w lewo, raz w prawo

Królewna podziwia

muskuły, blizny, zdecydowany chód

„Może trochę nieokrzesany – myśli – ale to takie ekscytujące”

Ślub był piękny, potem wesele, poprawiny, potańcówki, popijawy

A potem życie:

„Powiedz mi coś miłego”

„Porozmawiajmy o naszej relacji”

„Czy ty mnie kiedykolwiek kochałeś?”

„Dlaczego mnie nie słuchasz?”

Widzieliście może rycerza

w niezbyt lśniącej zbroi?

Bo gdzieś zniknął

 

tekst: Jacek Gientka

rysunek: Elżbieta Rowińska-Garbień

„Bajki dorosłych”, Jacek Gientka & Barbara PopławskaWYDAWNICTWO FUNDACJA FESTINA LENTE, ISBN 978-83-7904-171-8

Testy psychologiczne – start w (auto)terapii

Psychologia wnika coraz głębiej w nasze codzienne życie. Poza tradycyjnymi formami terapii, rynek psychologiczny obfituje w różnego rodzaju formy autoterapii – warsztaty, szkolenia i konferencje poświęcone tematowi samorozwoju. W warunkach „laboratoryjnych” uczymy się komunikacji, autoprezentacji, zgłębiamy istotę inteligencji emocjonalnej i sposobów radzenia sobie ze stresem. Na drodze do samorozwoju warto jednak zrobić… krok w tył, który ułatwi kroczenie do przodu.

Kluczowym momentem poznawania siebie są różnego rodzaju sytuacje, w których uczestniczymy. W przypadku niektórych, mamy pewność, że nie są one korzystne dla naszego komfortu psychicznego (zwyczajowo „psują nam humor”). Inne lubimy i wybieramy. Istnieją także pewne sytuacje nieuniknione oraz losowe, a uczestnicząc w nich otrzymujemy kolejną porcję wiedzy na temat samych siebie. Wybierając konkretny obszar warsztatów czy czytając konkretny artykuł, kierujemy się pewnymi intuicjami dotyczącymi naszych predyspozycji psychologicznych (np. umiejętność wyrażania emocji; zdolność komunikacji). Istnieje jednak sposób, aby poznać je dokładnie, a są nim testy i kwestionariusze psychologiczne. Poznanie naszego „wyjściowego bagażu” pozwoli w pełni świadomie zadbać o to, aby go wzbogacić czy przeorganizować. To właśnie ten krok w tył i powrót do startu pozwoli w pełni świadomie walczyć o uzupełnienie deficytów, które sprawiają, że pewne sytuacje uznajemy za trudne czy stresujące.

Bardzo się stresowałem – i co zrobiłeś?

Aby walczyć ze stresem, warto poznać styl, charakteryzujący nasze zachowanie w trudnych sytuacjach. Jest to jeden z obszarów, który możemy zbadać testem psychologicznym. W przypadku sytuacji stresowych, warto pamiętać o pewnym automatyzmie. Kiedy zidentyfikujemy, że dana sytuacja jest dla nas stresująca, automatycznie zachowujemy się podobnie, niezależnie od okoliczności. Jeden ze stylów radzenia sobie ze stresem to styl skoncentrowany na zadaniu. Polega on na podejmowaniu wysiłków zmierzających do rozwiązania problemu, analizowaniu możliwych wyjść z sytuacji oraz zysków i strat, jakie możemy ponieść wybierając konkretną strategię. Odmienny jest styl skoncentrowany na emocjach, kiedy to koncentrujemy się na własnych przeżyciach, rozpamiętujemy porażki, obwiniamy się o przyczyny powstałej sytuacji. Trzeci styl to styl skoncentrowany na unikaniu – angażowanie się w czynności zastępcze albo kontakty towarzyskie. Znajomość stylu radzenia sobie ze stresem, obieranego w konkretnych sytuacjach, pozwoli korygować zachowanie w celu zmniejszenia napięcia przy zachowaniu efektywności wykonania zadania.

Temperament to ja mam… – ale jaki?

Temperament to zespół względnie stałych, podstawowych, biologicznie zdeterminowanych wymiarów osobowości, związanych z formalnymi aspektami zachowania. Najistotniejszą właściwością temperamentu jest jego funkcja regulacyjna. Oznacza ona, że człowiek angażuje się w aktywności i sytuacje o określonej wartości stymulacyjnej (niskiej lub wysokiej; o małej ilości bodźców, np. czytanie książki, o dużej ilości bodźców, np. wyjście na koncert), które nie powodują dyskomfortu psychicznego, a więc nie są przez nas oceniane jako negatywnie na nas wpływające. Niezharmonizowana struktura temperamentu charakteryzuje osoby zagrożone przestymulowaniem lub niedostymulowaniem, a więc osoby angażujące się w sytuacje o zbyt wysokiej lub zbyt niskiej wartości stymulacyjnej w stosunku do swoich możliwości przetwarzania stymulacji. Badanie temperamentu pomoże więc uświadomić, jakimi zasobami dysponujemy pod kątem możliwości przetwarzania stymulacji. Powodów subiektywnie odczuwanego dyskomfortu może być wiele – np. źle dobrana praca do posiadanej aktywności temperamentalnej. Badanie temperamentu jest więc kolejnym przykładem autoterapeutycznego zastosowania testów. Diagnozą, z której wnioski możemy wcielić w życie.

Osobowość, kompetencje społeczne i wiele innych

Niektóre z cech, jak np. wyżej wspomniany temperament czy osobowość są uwarunkowane biologicznie i względnie stałe – oznacza to, że nie musimy badać ich wielokrotnie, a wszystkie działania, które podejmiemy po poznaniu wyników, powinny uwzględniać ten typ naszych zasobów. To właśnie w tym miejscu spotykają się testy psychologiczne z terapią i samorozwojem. Np. wysoka sumienność osobowościowa jest informacją dla terapeuty czy samej osoby badanej, gdzie szukać przyczyn spadku aktywności. Świadomość takiego czy innego zasobu może być skutecznym czynnikiem motywującym w walce o tzw. dobrostan psychiczny, a więc subiektywnie odczuwane szczęście, na które składają się pozytywne emocje i taka też poznawcza ocena sytuacji. Innym punktem wspólnym są także cechy, które rozwijamy przez całe życie, jak np. inteligencja emocjonalna (zdolność do przetwarzania informacji o charakterze emocjonalnym, np. kontrola emocjonalna, rozumienie uczuć swoich i innych ludzi) czy kompetencje społeczne (umiejętności odpowiadające za efektywne radzenie sobie w różnego typu sytuacjach społecznych). Obie cechy są zbiorem zdolności i umiejętności szczegółowych (możemy np. dobrze rozumieć emocje innych, a nie radzić sobie z akceptacją swoich czy być dobrymi słuchaczami a nie potrafić się zwierzać), a szczegółowa znajomość swojego profilu pozwoli uzupełniać niedobory każdego z nich.

Pytanie – odpowiedź

Testy psychologiczne stanowią więc uzupełnienie terapii, mogą być punktem startowym samorozwoju albo po prostu chwilą poświęconą na poznanie siebie. Korzystając z certyfikowanych narzędzi Pracowni Testów Psychologicznych Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, dostępnych dla psychologów i wykwalifikowanych osób, mamy pewność, że badanie będzie miało wysoką wartość prognostyczną (najprościej ujmując – największe odzwierciedlenie w rzeczywistości). Warto pamiętać, że każda zmiana zaczyna się od spojrzenia w głąb siebie, a dobre odpowiedzi uzyskujemy odpowiadając na dobre pytania, np. …testowe.

Malwina Zielińska

Pracownia Różnic Indywidualnych