Alfabet fajnego związku

W tym roku świętujemy z mężem 33 rocznicę bycia razem. Spontanicznie zaprojektowałam dla nas zadanie: wspólne stworzenie alfabetu naszego związku. To ciekawe doświadczenie, które trwa nadal, bo chcemy dalej razem tworzyć.

Może to będzie inspiracją dla Was do napisania swojego alfabetu? Nie musicie czekać do swojej 33 rocznicy 🙂

A autentyczność

B buziaki, bliskość

C ciekawość, całusy, cierpliwość, czas dla siebie

D duchowość, docenianie, dbanie o siebie, dobre słowa, dużo rozmawiania

E energia, elastyczność, emocje, empatia

F fizyczność, fantazja

G głaskanie

H humor

I intonacja, intuicja

J jedność

K konstruktywne kłótnie, kompromis, kreatywność, kod językowy, kwiaty

L love, love, love…

Ł łaskotki, łakocie

M miłość, morze, muzyka

N naturalność, niespodzianki, nasze powiedzonka

O otwartość, odwaga

P przyjaźń, przytulanie, partnerstwo, podział obowiązków, podróże, poczucie humoru

R radość, randki, rozmowy, rytuały, różnorodność, responsywność, rozwój

S seks, spacery, szacunek, szczerość, synergia

Ś śmiech

T troska o siebie, taniec, trzymanie się za ręce

U ustępstwa, uśmiech

W wspólne wartości, wyrozumiałość, wybaczanie, wakacje, wspomnienia

Z zaufanie

Ż życzliwość

Aha, oba zdjęcia pochodzą z ulubionej, wakacyjnej plaży, którą przeszliśmy razem wiele kilometrów… z naszego pierwszego roku i trzydziestego trzeciego 🙂

Barbara Popławska

Terapeutka, trenerka, wykładowczyni motywacyjna

Droga może być celem, czyli o wdzięczności słów kilka

Dwanaście lat temu miała premierę moja pierwsza książka „Coaching duszy”, a jedenaście lat minęło od wydania następnej książki „Marketing miłości”. Obu książkom towarzyszyły autorskie warsztaty psychologiczne na temat emocji, celów, poszukiwania swojej drogi. Dlaczego teraz o tym piszę? Okazja jest wyjątkowa, jak list od Uczestniczki warsztatów sprzed ponad 10 lat, który napisała do mnie kilka dni temu. Czas teraz też wyjątkowy, bo większość z nas pracuje zdalnie z domu, z powodu pandemii. Tak sobie myślę, że jakby co, to chyba mogę już umierać, skoro takie listy dostaję na podsumowanie mojej pracy. Nie żebym jakoś specjalnie się spieszyła do śmierci, ale przecież wszyscy kiedyś umrzemy.

Z wdzięcznością myślę o wielu osobach, które spotkałam na swojej drodze życiowej i zawodowej. Wdzięczność daje radość, zadowolenie, siłę, motywację do działania. A Ty komu chcesz podziękować i za co? Może to jest dobry czas, żeby napisać do kogoś i okazać swoją wdzięczność? A może do kilku osób? List, który dostałam niech będzie zachętą dla nas do wyrażania wdzięczności.

„Cześć Basiu,
dzięki Tobie wkroczyłam na drogę samorozwoju, zajrzałam do zakątków mojego serca, duszy i emocji. Moja droga jest długa i kręta, ale najważniejsze, że jest. Kroczę nią do przodu, choć czasem się cofam. Postoję wtedy, popatrzę, pomyślę i wracam na tor. Czasem zatrzymuję się na chwilę, która trwa dłużej niż przewidziałam. Innym razem upadam i się podnoszę. Niekiedy upadam i leżę. Leżę i czekam, aż zbiorę siły, żeby wstać. Idę wtedy lub biegnę do celu, który okazuje się już nieistotny. Rozumiem wtedy, że to droga była ważna, droga droga, droga……Cieszę się, że Cię spotkałam na swojej drodze. Dziękuję Ci za to, że jesteś. Ściskam mocno”

List udostępniam za zgodą jego Autorki oczywiście i robię to z wielką wdzięcznością, radością i ze wzruszeniem.

Barbara Popławska

terapeutka, coach, autorka

Bajki zagrały w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy

Irina Novokhatko zaprosiło nas do swojej audycji w Halo.Radio. Opowiadaliśmy o bajkach, bajkoterapii, naszych warsztatach, o uczuciach, o korzyściach, jakie daje otwieranie się na pomoc specjalistów od emocji. A że termin programu zbiegł się w czasie z kolejnym, 28. Finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, postanowiliśmy, poza wrzuceniem datków do skarbonek wolontariuszy, wspomóc akcję przeznaczając kilka egzemplarzy „Bajek dorosłych” na licytację. Było, jak to zawsze u nas, spontanicznie i kreatywnie. Rezultat to 600 zł, mamy już potwierdzenie, że pieniądze od Zwycięzców licytacji wpłynęły na konto WOŚP. Poza naszymi książkami z osobistymi dedykacjami dla Zwycięzców, zobowiązaliśmy się – co to za zobowiązanie, to sama przyjemność! – napisać limeryki specjalnie dla Nich. Oto one:

Pewna Magdalena z Trójmiasta 
To kreatywna i świetna niewiasta.
"Bajki dorosłych" na Wielką Orkiestrę wylicytowała,
Żeby ta zawsze bajecznie grała.
Może razem zjemy pyszny kawałek ciasta?
 Raz pewna Anna z Wińska  
Chciała wybrać się do Czelabińska.
Planowała lecieć samolotem,
Ale z powodu śladu węglowego straciła ochotę
I pomyślała: "Nie muszę być wszędobylska".
 Raz z Jaworzna pewnej Klaudii
Zamarzyło się mieć Audi.
Poszła na szrot,
W dłoń wzięła młot.
Dziś ma Audi w stylu "Gaudi".

PS. Z tytułu wynika, że zagraliśmy w WOŚP. To tylko część prawdy, bo będziemy grali w niej do końca świata i o jeden dzień dłużej!

Jacek Gientka, psychoterapeuta

Barbara Popławska, coach, trenerka zmiany, autorka

Motywujmy się wzajemnie

Zostałam poproszona o przygotowanie wykładu motywacyjnego dla ponad 100 osób, tym razem z okazji Dnia Pracownika Socjalnego w OPS Bemowo. Robiąc badanie potrzeb usłyszałam prośbę, żeby to był wykład trafiający bardziej do serca, niż do umysłu. Po raz pierwszy, od kiedy rozmawiam o planach związanych z nadchodzącym wydarzeniem, ktoś tak niesamowicie sformułował swoje przesłanie. No to przygotowałam tak od serca treści, o które zostałam poproszona. W temacie wykładu sformułowałam główne wątki z wcześniejszej rozmowy z osobą zamawiającą wykład; „Dbajmy o siebie i swoje życie. Uśmiechajmy się częściej. Motywujmy się wzajemnie”. Było o: profilaktyce stresu – wszak mówiłam do ludzi, którzy w swojej pracy mają na co dzień wiele stresujących sytuacji, o zaletach śmiechu, o efektywnym oddychaniu, aktywności fizycznej, budowaniu codzienności na pozytywach i swoich mocnych stronach, pomimo deficytów, które każdy z nas posiada. Ważnym wątkiem było poczucie własnej wartości. W ramach praktycznych ćwiczeń zrobiliśmy koktajl śmiechowy, była też sesja dobrego mówienia o sobie i sesja przytulania, które ma bardzo wiele zalet. Wiecie, jak fajnie wygląda grupa ponad stu osób, która przytula się radośnie? To super doświadczenie. W czasie wykładu pokazałam też dwa krótkie filmy, które nawiązywały do poruszanych wątków. Czułam dużo dobrej energii z wypełnionej po brzegi sali zaciekawionymi osobami. A ponieważ potem zostałam zaproszona na smakowity poczęstunek, wiec miałam okazję usłyszeć wiele miłych słów podziękowań za ten wykład. To są chwile dla których warto żyć i robić rzeczy od serca 🙂

Na zdjęciu widać jeden z 21 slajdów, które pokazałam w czasie tego wykładu, więc dla przypomnienia powiększenie:

PS. A oto podziękowania, jakie nadeszły z OPS Bemowo. Dziękuję 🙂



Barbara Popławska

coach, trenerka zmiany, autorka

Akademia Twórczej Aktywności

CHCEMY WIĘCEJ!!! Świetna chwila relaksu, wytchnienia i oderwania się od rzeczywistości. Warsztaty bardzo motywujące i dające dużo do myślenia na temat m.in. własnej samooceny i tego, jak widzą nas inni. Fajnie, że można spędzić czas z osobami z innych zespołów i lepiej je poznać. Takie warsztaty mogą mieć wpływ na integrację pomiędzy ludźmi a tym samym na jakość pracy. Ludzie zadowoleni z atmosfery w pracy są zdecydowanie bardziej wydajni „

Po otrzymaniu takiego maila wiedziałam, że przygoda z Akademią Twórczej Aktywności będzie mieć kontynuację, wszak nie bez powodu została powołana do życia taka twórcza Akademia na warsztatach, które prowadziłam w firmie ATA Finance (jedno z kreatywnych ćwiczeń na ciekawe rozwinięcie tego skrótu, adekwatnie do sytuacji aktywnego szkolenia). Tak też się stało i po jakimś czasie zawitałam tam z kolejnymi warsztatami. Tym razem na wiele różnych sposobów oswajaliśmy stres. Temat z życia codziennego, znany każdemu z nas, ale przez każdego czasami inaczej postrzegany i interpretowany. Dlatego dobrze popracować nad nim w grupie, a nawet w kilku zespołach, żeby skorzystać z dobrodziejstw synergii.

Był czas na burzę mózgów, mapy myśli i pracę w podgrupach. Ujawniły się również talenty rysunkowe i improwizacyjne. Wszystko razem złożyło się na wiele ciekawych spostrzeżeń i wniosków. Synergia zorganizowanej pracy zespołowej znowu świetnie zadziałała, pomagając w ułożeniu wspólnej listy dotyczącej profilaktyki stresu. Wszystkie osoby wzięły dla siebie konkretne pomysły i plany na oswajanie stresu w codzienności, zaś praktyczne ćwiczenia efektywnego oddychania oraz koktajle śmiechowe wyposażyły uczestniczki i uczestników w zasoby endorfin i potrzebnych umiejętności. Udało się również zobaczyć pozytywne oblicza stresu i zaprojektować zmianę w postrzeganiu stresu na co dzień.

Zdjęcia pomogą zatrzymać w pamięci te radosne i twórcze chwile, jak również przypominajki, które też tutaj umieszczam:

  • mam prawo być sobą
  • mam wiele mocnych stron
  • nie muszę być doskonała/y
  • mam prawo czegoś nie wiedzieć
  • mam prawo do radości
  • mam prawo do popełniania błędów
  • chcę dbać o siebie
  • chcę się sobą opiekować
  • jestem w stanie osiągnąć to, czego pragnę
  • mam prawo dbać o swoje interesy
  • jestem wart/a szacunku innych ludzi
  • jestem w porządku nawet wówczas, gdy innym ludziom się nie podobam
  • mam prawo przypisywać sobie zasługi za to, co zrobiłam/em

PS. Takie podziękowania otrzymałam po warsztatach. Dziękuję 🙂

Barbara Popławska

coach, trenerka, autorka

Motywacja pozytywna

Wykład motywacyjny to, według mnie, mieszanka adrenaliny i endorfin, czyli połączenie, które bardzo lubię. Tym razem zostałam zaproszona z takim wykładem autorskim z elementami warsztatu „Pozytywka. Poczuj swoją wartość. Doceń siebie. Śmiej się częściej” do Drawska Pomorskiego na X Targi Pracy i Przedsiębiorczości organizowane przez Powiatowy Urząd Pracy. Ciekawe miejsce, wspaniali ludzie i duża potrzeba pracy nad poczuciem własnej wartości, zrobieniem kroku w kierunku zmiany myślenia o sobie i swoich możliwościach, nad znalezieniem sensownego miejsca w życiu, motywacji do wyjścia z domu, nad zmianą nastawienia do siebie… bo to był wykład dla osób bezrobotnych. Zaś na miejscu okazało się, że w dużej sali kinowej znaleźli się również oficjele z lokalnych władz oraz organizatorzy. Dla mnie był to sygnał, że powinnam połączyć w tym wykładzie główne wątki w taki sposób, żeby dotrzeć do różnorodnej publiczności. Na widowni 100 osób, a do mojej dyspozycji duża scena, wielki ekran kinowy, świetne nagłośnienie, czego chcieć więcej? No właśnie… zawsze bardzo ważny jest początek, bo to od niego zależy, czy publiczność będzie chciała w ogóle słuchać, a najlepiej, żeby słuchała z zainteresowaniem. Mam w głowie zawsze kilka wariantów takiego wykładu z elementami warsztatu i kilka możliwych scenariuszy. Na potrzeby tego spotkania przygotowałam dwa krótkie filmy, trochę slajdów i kilka ćwiczeń. Nie powiem jakich, żeby nie spojlerować, ale po reakcji ludzi widziałam, że to były dobre pomysły i, co istotne, dobra kolejność filmów. Koktajl śmiechowy też wszystkim dobrze zrobił, jak również ćwiczenia w mówienia dobrze o sobie.

Wiele osób zaraz po wykładzie dziękowało mi z uśmiechem, a całkiem sporo również ze wzruszeniem. W takich momentach czuję, że to, co robię ma sens i że warto. Również warto było przejechać tej doby 1000 km (w obie strony). Taka pozytywna mieszanka adrenaliny i endorfin.

A puentą niech będzie treść jednego ze slajdów z mojego wykładu:

Uważaj na swoje MYŚLI ——–> stają się SŁOWAMI ——-> CZYNAMI ——–> NAWYKAMI —–> CHARAKTEREM ——–> TWOIM LOSEM.

PS. A niedawno dostałam podziękowanie, po którym skrzydła rosną:


Barbara Popławska

coach, trenerka, autorka

Śmiechoterapia codzienna

Czy potrafisz śmiać się z siebie i do siebie? A czy w ogóle potrafisz się śmiać?

Pytanie jest ważne, bo wielu dorosłych traci tę umiejętność, jakby „wyrastali” ze śmiechu. Dzieci śmieją się dużo, dużo częściej. Dlaczego tak się dzieje? To pytanie zadaję osobom uczestniczącym w moich warsztatach i szkoleniach. Najczęściej padają odpowiedzi: „bo jest coraz mniej powodów do śmiechu, bo jesteśmy zmęczeni, zabiegani, zapracowani, zestresowani, a życie bywa skomplikowane i trudne…”

No właśnie… jak dużo wymówek potrafią znaleźć dorośli, żeby nie poczuć się lepiej.

Bo przecież śmiech to zdrowie. Wyniki badań, nie tylko amerykańskich, pokazują, że śmiech ma bardzo dobry wpływ na cały nasz organizm.

ŚMIECH:

  • wpływa pozytywnie na naszą psychikę
  • redukuje emocjonalne napięcia
  • przełamuje stereotypy
  • łagodzi konflikty
  • zmniejsza lęki
  • eliminuje stres
  • prowadzi do wewnętrznej równowagi
  • zmienia spojrzenie na rzeczywistość
  • wspiera myślenie kreatywne
  • wyzwala wydzielanie hormonów szczęścia
  • redukuje hormony stresu
  • wzmacnia system immunologiczny
  • poprawia wydolność układu oddechowego
  • wzmacnia serce
  • stabilizuje krążenie
  • poprawia ukrwienie
  • obniża wrażliwość na ból
  • ćwiczy mięśnie

Aż 18 korzyści ze śmiania się! A które są najważniejszy dla Ciebie?

Teraz już wiesz, że warto śmiać się zdecydowanie częściej. Na moich warsztatach i szkoleniach uczę ludzi śmiechu bezwarunkowego przy pomocy prostych ćwiczeń.

Elementy tej śmiechoterapii towarzyszą różnym tematom szkoleń, również jako przerywniki poważnych zagadnień. Oczywiście nie namawiam do śmiania się zawsze i wszędzie, bo byłoby to nienaturalne, poza tym potrzebny bywa również smutek i płacz… ale to już temat na inny tekst.

Więcej śmiechu życzę nam wszystkim na co dzień. Akademię Śmiechu powołałam do życia i działania kilka lat temu, jako odpowiedź na coraz smutniejsze twarze dorosłych. Nauczyłam już wiele osób dlaczego warto się śmiać i uśmiechać oraz jak robić to częściej.

Uśmiechajmy się, żeby nasze życie było bardziej… uśmiechnięte 🙂

A śmiać się z siebie i do siebie też warto, bo wtedy powodów do śmiechu nam nie zabraknie codziennie 🙂

Barbara Popławska

coach, trenerka, autorka

Małe i duże „Bajek dorosłych” podróże

„Bajki dorosłych” docierają w różne rejony Polski, a nawet świata. Czasem wędrują z nami, ale jeszcze częściej z naszymi Czytelnikami i Czytelniczkami. Miło zobaczyć miejsca, do których docierają, miło zobaczyć bardziej lub mniej znanych w „Bajkach…” zaczytanych 🙂

Dzielimy się z Wami kolejną porcją zdjęć z „Bajkami dorosłych” w roli głównej lub w tle. Morze Bałtyckie, Ocean Atlantycki, Gdańsk, Wilno, Lizbona, Wrocław, Almada, Sopot, Wyspy Zielonego Przylądka, Cascais, Krynica Morska, Gdynia… A może jeszcze gdzieś były, a my o tym nie wiemy? Jeśli macie jakieś zdjęcia z naszą książką w podróży, przyślijcie je nam na adres kontakt@bajkidoroslych.pl.

Barbara Popławska

Coach

Jacek Gientka,

Psychoterapeuta

Green Book na mojej liście

Coach w kinie

„Green Book” (reż. Peter Farelly) znalazł się na mojej liście filmów koniecznych do obejrzenia z różnych powodów. Jednym z nich była intuicja, że będę chciała zachować go w pamięci w postaci „przypominajki”, czyli listy, o którą mnie pytacie… więc proszę bardzo, już jest:

  • wychodzić poza schematy
  • weryfikować swoje przekonania
  • wysłuchać osób, które mają inne zdanie
  • wyruszyć w podróż w nieznane
  • próbować nowych smaków
  • rozmawiać, rozmawiać, rozmawiać
  • pisać do bliskich serdeczne listy
  • umieć przyznać się do błędu
  • pobyć w ciszy
  • doświadczać różnych gatunków muzycznych
  • nie ulegać presji większości
  • mieć swoją godność
  • nie oceniać innych według siebie
  • dbać o przyjaźń
  • mieć do kogo wrócić z podróży
  • dać sobie szansę na nowe otwarcie

Może to będzie inspiracja dla Ciebie do obejrzenia tego filmu i stworzenia swojej listy? Zachęcam 🙂

Barbara Popławska

Coach

Limerykowy bilans roku

Raz pewien terapeuta z Warszawy 
Limeryk napisać chciał dla zabawy.
Lecz choć ględził o sempiternie Maryni,
To co żart jakiś poczynił,
Wciąż zahaczał o fundamentalne sprawy.

Pewna coach w poradni
Miała język bardzo dosadni.
Co powiedziała,
To zagwizdała,
Żeby zmieściło się w składni.

Bajki dorosłych” kończą rok podwójnie, bo rok temu odbyła się prapremiera zarówno książki, jak i warsztatów, którym nasza książka towarzyszy. W tym czasie odwiedziliśmy wiele ciekawych miejsc na zaproszenie ciekawych osób. Ćwiczyliśmy z uczestniczkami i uczestnikami warsztatów ich mocne strony, inteligencję emocjonalną, storytelling, myślenie kreatywne i śmiechoterapię. Limeryki, które napisaliśmy w każdym z tych miejsc, to świetna gimnastyka mózgu, gdyż w bardzo krótkiej formie miniatury groteskowo-lirycznej o skodyfikowanej budowie: 5 wersów, rymy AABBA, trzeba umiejętnie zmieścić humorystyczną treść. Czasami ich osnową były wydarzenia z naszej warsztatowej podróży, a czasem wręcz przeciwnie, ku uciesze osób, którym czytaliśmy te limeryki 🙂 
Oto limerykowy bilans roku z pamiątkowymi zdjęciami.

Na prapremierę „Bajek dorosłych” w Poradni„W stronę zmiany”
Przybraliśmy plakatami i bajecznymi ilustracjami wszystkie ściany.
Uśmiechy z minami się wymieszały,
Opowieści ciekawe powstawały,
Świat stał się na tę chwilę radośnie zabajkowany.

Na oficjalnej premierze w BookBook w Warszawie
Było wesoło, twórczo i składnie.
Goście swoją bajkę stworzyli,
Wszyscy się bardzo ucieszyli,
Nawet trzaskający mróz nie przeszkodził w zabawie.

Poważne księgowe z ATA
Przeliczyły razem pół świata.
Kiedy chciały zbilansować cały,
Z „Bajkami dorosłych” się uśmiały
I wyszła dobrego humoru lokata.

Raz ślusarz w kawiarni 4Pokoje
Uraczyć chciał się pysznym napojem.
Zamówił cappuccino bez pianki,
W zamian naprawić miał wszystkie zamki,
A w każdym pokoju było drzwi dwoje.

Pewien ratownik medyczny na SWPS-ie
Swój strój roboczy na klamce powiesił.
Lecz gdy się odwrócił,
Ktoś mu go wyrzucił,
Więc musi pracować w pornobiznesie.

Raz kierowca zajechał do Terapeutycznej
Na temat zmiany opon prosić o wytyczne.
Recepcjonistka znad kubka herbaty
Rzekła: „Owszem, mamy warsztaty,
Lecz nie samochodowe, a psychologiczne”.

Pewna wesoła chórzystka w centrum Warszawy
Na Wilczej załatwić chciała zaległe sprawy.
Torebkę odpięła,
Kalendarz wyjęła
I wszystkie imieniny wyśpiewała. Dla wprawy.

Raz z plakatu na Wilczej dostrzegł Adam Driver,
Że odwiedził go niespodziewanie Darth Vader.
Lord mokre miał oczy,
Z tiszertu zeskoczył
I ciężko wysapał: „I’m your grandfather”.

Kreatywny storytelling na Wilczej 33 w Warszawie
Posłużył większej sprawie.
Kilka razy się spotkali,
Różne pomysły spisywali…
Może wkrótce popłyną łódką po Motławie?

Raz pewien lajkonik w Gdańsku
Pasjami oddawał się pijaństwu.
Na Zaspie wsiadł w taxi,
Lecz wcześniej się tak spił…
Dlatego nie z Gdańskiem kojarzy się Państwu.

Pewien fryzjer w Elblągu
Założył hodowlę wielbłądów.
A że było ich sześć,
Gdy nie miały co jeść,
Dorabiał sprzątaniem pociągów.

Pewien pocztmistrz w Tczewie
Malował obrazy na drzewie.
Kiedy liście pospadały,
Kolory mu się pomieszały.
Gdzie teraz maluje? Nikt nie wie.

Pewna dziewczyna z Rudy Śląskiej
Z TuLisMaNore lubiła zakąski.
A pewien chłopak na mopliku,
chciał dziewczyn zdobyć bez liku…
Kończymy, bo temat się robi zbyt grząski.

Pewien barman z Cieszyńskiego Zamku
Bardzo fachowo nalewał piwo z pianką.
I może niektórych tym bardzo zaskoczy,
że piwa się nie leje, a toczy.
Lecz co za różnica nad pustą już szklanką?

Dwoje bajkoopowiadaczy w Jastrzębiu Zdroju
Układało limeryk nad szklanką gazowanego napoju.
Myśleli nad rymem do „Jastrzębie Zdrój”,
Uparcie do głów przychodził im tylko… „znój”.
Cieszymy się, że wprowadziliśmy Was w stan wesołości, a może lekkiego niepokoju.

Raz pewien narciarz z Lublińca
Sempiternę całą miał w sińcach.
Wynajął Szerloka,
A ten mu w podskokach
Uciekać kazał do Tyńca.

Pewien bocian z okolic Wałcza
Zamiast klekotać uparcie miauczał.
Gdy w marcu do niego koty
Zbiegły się aż z Pluskoty,
Przeszło mu miauczenie i odtąd warczał.

Pewien ornitolog z Człuchowa
Egzotycznego węża w kieszeni chował.
Gdy byli w Warszawie,
Zgubili się w trawie…
Stąd cała afera prasowa.

Raz pewien fryzjer z Tucholi
Dentystę z Człuchowa ogolił.
Niechcący obciął mu ucho…
Nie uszło mu to na sucho!
W fotelu dziś krzyczy: „Oj, boli!”

Pewien kucharz z Białogardu
Jaj gotować nie umiał na twardo.
Co włączył kuchenkę,
To parzył się w rękę.
Dlatego po łokieć miał czarną.

Emerytowany listonosz w Złocieńcu
Planował założyć plantację kaczeńców.
Opłynął wszystkie jeziora,
Niejednego znalazł kaczora,
Lecz z ptaków nie zrobi się wieńców.

Barbara Popławska

Coach

Jacek Gientka,

Psychoterapeuta